You are here:

Zaplecze – ilość czy jakość?

Zaplecze tworzone na ilość czy jakość?Wiele osób tworząc własne zaplecze dla strony pozycjonowanej zadaje sobie to, jak by się mogło wydawać dosyć łatwe pytanie: tworząc zaplecze iść na ilość (spam) czy na jakość? Jak napisałem, to pytanie tylko pozornie jest łatwe. Każda z tych opcji ma swoje wady, ale ma też zalety. To czy zastosujesz się do jakości czy do ilości i spamu to tylko i wyłącznie Twoja decyzja, ale myślę, że powinieneś znać konsekwencje tej decyzji. Na początku warto też dodać, że wg. sztywnych zasad Google dla Webmasterów jakakolwiek próba manipulowania wynikami wyszukiwania jest złamaniem zasad, ale jak napisałem – całe pozycjonowanie opiera się na łamaniu zasad Google.

Jak już pisałem, decydując się na określony typ zaplecza musisz znać na czym mniej więcej to polega, jakie efekty przynosi oraz jakie są konsekwencje. Na pierwszy rzut do omówienia pójdzie typ numer 1, czyli ilość, spam. Zaplecze na ilość to jak sama nazwa wskazuje – duże, ogromne ilości stron w niskiej jakości, słabej zawartości. Tutaj najczęściej używany jest jakiś program, generator, który wygeneruje setki stron, wrzuci na serwer. Potem to wszystko trzeba podlinkować i dopalić, ale jak? Tutaj sprawa jest nieco gorsza. Niskiej jakości zaplecza możemy jedynie podlinkować z innych spamów, czyli komentarze, profile na forach czy linki z for (tzw. blasty z ScrapeBoxa czy xRummera). Nie ma co tutaj liczyć na linki z mocnych, dobrych katalogów stron czy dobrej jakości preclów bo po prostu taki wpisy/linki nie zostaną przyjęte. Plusem tego typu jest to, że po dobrym podlinkowaniu przynosi bardzo szybkie efekty dla pozycjonowanej strony. Jednak, dla mnie jest to stąpanie po cienkiej, można nazwać podciętej gałęzi. Jak szybko przynosi to efekty, to jeszcze szybciej może przynieść straty. Spam jest bardzo narażony na masowe bany, nie tylko z wyniku zmian algorytmów Google, ale i z spam-tropicielów, czyli ludzi nie potrafiących pozycjonować się i raportujących cudze zaplecze.

Typ numer 2, czyli zaplecze na jakość wg. mnie to bardzo dobra decyzja. W odróżnieniu od poprzedniej metody, nie używamy generatorów zaplecza, tylko tworzymy dobrej jakości witryny np. firmowe, czy blogi prowadzone na wysokim poziomie. Oczywiście, ilość tych stron automatycznie spada, ponieważ i koszt utrzymania takiego zaplecza jest większy, ale po pewnym czasie zaplecze tworzone „na jakość” może przynieść o wiele lepsze efekty, aniżeli zaplecze stawiana pod ilość. Tutaj mamy także szersze pole do manewru z linkowaniem, możemy liczyć na mocne linki z katalogów stron czy precli. Oczywiście, takie zaplecze jest „odporniejsze” na spam raporty oraz fale banów. Jedynym minusem tego typu są większe koszta, bądź więcej czasu poświęconego na stworzenie stron zapleczowych oraz często dłuższe oczekiwanie na efekty. Zalet jest sporo, dobre zaplecze to nie tylko w przyszłości mocne linki dla naszych stron, ale jeżeli zdobędziemy doświadczenie to możemy sprzedawać linki na naszym zapleczu czy „wymieniać” się linkami z innym zapleczem ,innych osób. Efekty z zaplecza tworzonego na jakość są trwalsze.

To jaki typ wybierzesz zależy wyłącznie od ciebie, od Twoich oczekiwań oraz budżetu i czasu. Oczywiście, takie zaplecze też powinno linkować między sobą, aby przynosiło większe efekty, ale o sposobach linkowania zaplecza między sobą w następnym artykule. Osobiście polecam tworzenie zaplecza na jakość, jednak jestem też tego zdania, że każdy pozycjoner powinien mieć „trochę” spamu, choćby do generowania punktów SWL, które można wykorzystać do różnych celów. Jeżeli masz inne spostrzeżenia na ten temat – zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Zaplecze – ilość czy jakość?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Posted by: admin

Related articles
 

Back to Top